Kici, kici! Jaki śliczny kiciuś! Czy mogę go pogłaskać?

Oto dość typowy typowy przedstawiciel kociego rodu:

 

1

 

A tu mamy przykład nowoczesnej, plastikowej piękności:

 

2

 

Teraz zagadka – co by wyszło, gdyby połączyć te dwie natury: kocią i lalczyną?

 

Odpowiedź jest tylko jedna: Catwalk kitties!

 

Ciała – jak u Barbie lub Bratz (zginalne nóżki i zdejmowane stópki) ale twarzyczki – oryginalne, zwierzęce. Dodatkowo – kocie uszy i ogonki oraz niespotykane u innych lalek kolory ciał.

 

Niestety, laleczki nie „chwyciły” i z powodu dość niskiej sprzedaży zostały przez producenta, firmę LANARD, dość szybko wycofane z rynku. Szkoda, bo są ujmujące i niepowtarzalne. Nie zdziwi was informacja, że diabelnie chciałabym mieć takie cuda w kolekcji. Tylko – gdzie je zdobyć? Do Polski seria oczywiście nie dotarła …

 

3

4

5

5

6

7

Dodaj komentarz