Loki

Baba to taka stwora, co zawsze chce „inaczej”. Jeśli jest blondynką, to marzą jej się ciemne włosy, kiedy jest śniada, to wzdycha zazdrośnie na widok bladej skóry, a gdy Panbuczek podaruje jej szczuplutką, drobną figurę, to jak w banku można obstawiać, że chciałaby być wyższa i bardziej cycata.



Jako że przyszłam na świat jako baba, to wzorem innych babów też marzę o zmianach. Z chęcią zmalałabym kilka centymetrów, wymieniła kolor oczu na brązowy i wyhodowała na głowie burzę loków. Kobity z kręconymi włosami to mają dobrze! Chłopy się za nimi oglądają, mogą zarzucać lokowane grzywy na ramię i fantazyjnie je upinać. Gładkowłose oczywiście też mogą wykonywać wszystkie te czynności, no ale to co gładkie nie może równać się z ponętnym skrętem. Loki to jest to!


 

Ponieważ nie mam szans na upragnioną fryzurę, bo włosięta na łepetynie cieniutkie, słabiutkie i przyklapnięte i trwałej się nie poddadzą, zdecydowałam się na „loki zastępcze”. Nadeszły w dość dużym pudełku i dziś triumfalnie przyniosłam je do domu.


 

Loki są, a właściwie JEST piękny, plastikowy i bardzo przypomina oryginał z filmów „Thor” i „Avengers”, czyli aktora Toma Hiddlestone’a.


 

01

Takim wzrokiem można mrozić piwo przed imprezą 😛


02

Szykowny płaszczyk obszyty jest na brzegach złotymi kuleczkami. Lansik bansik!


03

Hełm sugeruje, że posiadacz jest rogaczem


04

 

Z takim zaciętym i wrednym ryjem Loki od razu uplasował się na pierwszym miejscu moich ulubionych plastikowych chłopaków 🙂 Nie wiem jeszcze jak wygląda pod toną ciuchów, ale długo w tych szmatkach nie posiedzi – muszę obejrzeć go na golasa i spróbować przebrać w casualowe szmatki – widziałam w sieci, że kilku właścicieli figurki zastosowało ten trick i doszło do bardzo fajnych rezultatów.

 

W kolejnym wpisie – recenzja rogatego paskuda. Myślę, że na nią zasługuje!

 

 

Mały bonus: zdjęcia oryginału i „plastika” pobrane z sieci:

01

02

03

 

Gdybym miała wybór, to wzięłabym do domu tego prawdziwego 😀 Tylko czy by mi się na półkę zmieścił?

Dodaj komentarz