Cztedziestosześcioletnia pucka

Laleczka o której chcę napisać to kobieta „z przeszłością”. Za cztery lata stuknie jej pięćdziesiątka, co na lalkę „plejlajnową” jest całkiem niezłym wynikiem. W ciągu swojego życia musiała co najmniej raz wpaść w ręce małoletniego właściciela, który ograbił ją z oryginalnego ubioru, ale pomimo tej tragedii przetrwała do naszych czasów w dobrym stanie. Messieurs, Mesdames, poznajcie proszę Tressy.


1

 

Moja laleczka należy do popularnej i niedrogiej serii „Bellita” z 1965 roku, przeznaczonej do sprzedaży w „marketach”. W przeciwieństwie do swoich kosztowniejszych koleżanek, którym „rosły włosy” i które zginały nóżki Bellitka jest dość słabo wyposażona w „bajery”. Fryzura lalki jest prościutka i nawiązuje chyba kształtem do ułożenia włosów Barbie-bubblecut, a nóżki są sztywne jak patyki (ale za to bardzo zgrabne i ładnie „wyrzeźbione”).

 

2

 

Podbicie pięty, znacznie bardziej wygięte w łuk niż u Barbie, pozwala lali na noszenie  wysokich szpilek.

 

3

 

Bardzo zaciekawił mnie sposób osadzenia główki na korpusie. Otóż łepetyna i szyja stanowią jedność, zakotwiczoną w tułowiu. Nie mam pojęcia jak można zrerootować tak skonstruowaną lalę ani jak zdejmuje się łepek. Choć bardzo mnie korci aby zbadać sposób jego osadzenia, to nie zdecyduję się na razie na „zdekapitowanie” Tressy – za bardzo się boję że mogłabym coś w lalce uszkodzić.

 

4

 

Spojrzenie z oddali na rozebraną Tressy pozwala stwierdzić, że lala reprezentuje styl „anorektyczny” – jest chudziuteńka w biodrach i obdarzona znacznie mniejszym biustem niż Barbie. Przez to plastikowa panienka robi wrażenie delikatnej i kruchej dziewczynki.

 

5

 

Co ciekawe – ramiona Tressy ma rozrośnięte niczym NRD-owska pływaczka, a dłonie – jak łopaty kreta. Dizajn pozostawia trochę do życzenia.

 

5,5

 

5,75

 

Tułów lali nie należy do tych skrętnych, łapki ruszają się wyłącznie w przód i w tył, możliwości ruchowe nóżek też są ograniczone. Wniosek z tego taki, że lala nigdy nie pozna  w pełni subtelności doznań opisanych w Kamasutrze ;D

 

6

 

Trochę mi szkoda, że Tressy to takie drewienko. Jej buziak jest stworzony do całowania. Producent nadał lalce tak zmysłowy i delikatny kształt ust chyba po to, żeby ją przeprosić za sztywność nóg i brak „rosnących” włosów.

 

7

 

7

 

7

 

Oto i cała Tressy. Sympatyczny klonik lalki Barbie sprzed kilkudziesięciu lat.

 

8

Dodaj komentarz