Słowa w tytule dzisiejszej notki powstały na chybił-trafił z liter tworzących wyrazy „Liebster award”. Zaproszenie do tej popularnej zabawy przyleciało do mnie od dwóch babeczek – Zurineczki (http://zurineczka.blogspot.com/) oraz Hamtaro Wędrowniczka (http://hamtarobwielki.blogspot.com/). Dzięki za wyróżnienie kobitki! Poniżej znajdziecie moje odpowiedzi na pytania Zurineczki. Odpowiedzi na pytania Hamtaro – w następnym rzucie.
Two lovely ladies – Zurineczka (http://zurineczka.blogspot.com/) and Hamtaro Wędrowniczek (http://hamtarobwielki.blogspot.com/) invited me to take part in a popular blog game known as „Liebster award”. Thank you for the invitation, girls! Today I’ll answer Zurineczka’s questions. I will publish the next batch of answers in the following blog note.
1. Jak eksponujesz swoją kolekcję?
Kolekcja kurzy się w witrynie, w samym sercu domu. Miejsce dla mebla wybrałam nieprzypadkowo – stoi on vis-a-vis fotela, gdzie najczęściej siaduję z książką lub laptopem. Gdy zmęczy mnie czytanie lub klikanie w klawisze kieruję wzrok na lalki. Lalkowa szafa pełni więc funkcję punktu widokowego.
1. How do you display your collection?
I store it in the cabinet standing in my living room. Dolls occupy each free square centimeter of the shelves, so the display is rather messy. The cabinet stands vis-a-vis my favourite armchair. When I read a book or use my computer and I get tired, I run my eyes over the cabinet and let them roam among the dolls for a while.
2. Jak na Twoje hobby zapatrują się bliscy?
Zgrzytają na nie zębami i rwą włosy z głowy, ale gdy trzeba zawsze pomogą. Nigdy też nie komentują negatywnie tego, co robię.
2. What’s the attitude of your family toward your hobby?
The members of my closest family have come to terms with the hobby. They always support me when I need help and never comment it in a negative way.

3. Czy masz jakieś lalki ze swojego dzieciństwa?
Nie mam. Zostały mi one tylko na zdjęciach i we wspomnieniach.
3. Do you still have any of your childhood dolls?
I’m afraid that I don’t, but I managed to keep a few photos of my childhood toys.



4. Czy lalki to Twoje jedyne hobby?
A w życiu! Zanudziłabym się przy nim na śmierć.
4. Is doll collecting your only hobby?
It’s too monotonous to be the only one 🙂
5. Czy pamiętasz swoją pierwsza „dorosłą” lalkę tzn. kupioną, dostaną…. jako kolekcjoner?
Pamiętam, a jakże! Była to kupiona na lotnisku w Brukseli matellowska księżniczka Korei. Po przyjeździe do domu schowałam ją głęboko na dno szafy, bo wstydziłam się, że ktoś ją odkryje i będę musiała tłumaczyć się z niecodziennego zakupu.
5. Do you remember the first doll you bought as a collector?
Of course I do! The very first doll that I bought intentionally was the princess of Korea by Mattel. I bought her at the airport in Brussels. At that time I had no courage to show her to my family so after I had arrived back home I hid her under my clothes in a closet, ashamed that such a big girl still wanted to have a Barbie doll.
6. Jakie lalki lubisz najbardziej i dlaczego?
7. Czy płeć lalki ma znaczenie i dlaczego ?
Pozwolę sobie udzielić na te pytania pojedynczej odpowiedzi, bo najbardziej lubię lalki-chłopców. Panowie są fajni wizualnie a przy tym mniej popularni od lalek-dziewcząt. To wszystko sprawia, że są dla mnie atrakcyjniejsi. Na moich sztandarach nie od dziś powiewa hasło „Chłopy forever”
6. What kind of dolls you like the most?
7. Does the gender of a doll hold any significance for you?
I will join both these questions into one answer – because my favourite dolls are he-dolls. Male dolls are less popular than girl dolls and that makes them much more appealing to me. My slogan from time immemorial has been „Sexy guys forever”.

8. Czy są lalki, których nie lubisz i dlaczego?
Ohoho, opowiadać by a opowiadać! Jest ich wiele. Nie przepadam za plastikowymi Lalaloopsami, nie podobają mi się lalki-podrostki, lalki-dzieci i lalki-niemowlęta. Wzruszeniem ramion zbywam większość lalek od firmy Tonner. Powodem nie jest ich wygląd, bo muszę przyznać, że można znaleźć wśród nich przepiękne egzemplarze, ale źle czuję się w ich towarzystwie.
Dawno, dawno temu mieszkała u mnie rudowłosa Tonnerka „Trujący Bluszcz”. Choć była piękna jak malowanie, to nie mogłam zdzierżyć jej obecności. Wyjęłam ją z pudełka tylko raz – żeby narobić jej fotek na potrzeby aukcji. Do momentu sprzedaży leżała w swojej trumnie, nie niepokojona moją obecnością.
8. Are there any dolls that you don’t like?
There is a plenty of them. I’ve never acquired a taste for Lalaloopsy dolls (too much plastic), I never buy dolls depicting newborns, children or teenagers and I have a very special corner of my disliking heart devoted to Tonner dolls. I admit that there are many incredibly beautifull dolls among all the groups that I just named but I simply can’t stand them around.
I once invited a Tonner doll (green skinned and red haired Poison Ivy) to my plastic gang and kicked her out almost immediatelly. I released her from her box only once – in order to take a few pictures for an auction. She was a stunning doll but for some reason I couldn’t get used to her.
9. Jak często „bawisz” się lalkami ?
Cały czas. Przestawiam je na półkach, fotografuję, przebieram, zmieniam im makijaże, fryzury, plotkuję o nich i obmawiam. Życia sobie bez nich nie wyobrażam. Taka prawda.
9. How often do you play with dolls?
As often as I can. I regroup them on the shelves, I take their photograps, I redress and restyle them and I apply new make ups on their faces. Can’ live without them.



10. Jakie jest Twoje najbardziej nierealne lalkowe marzenie?
Żyć z tworzenia lalek. Byłoby super! Nie mam jednak wątpliwości, że to kompletnie nierealne.
11. What’s your most unlikely to happen dolly dream?
Oh, I would love to be a dolly artist who is able to pay the living costs thanks to the dollies I create. Shall never happen but it’s such a marvellous dream!

11. Jakie jest Twoje najbardziej mrożące krew w żyłach zdarzenie związane z lalką?
Samobójczy skok ulubionego BJDka ze stołu na podłogę. Brrr, do dziś mam ciary na myśl co mogłoby się stać, gdybym go nie złapała wpół lotu.
11. What is your most scary experience connected with dolls?
I still have chills when I reminisce a suicidal jump of one of my BJD dolls from the shelf to the floor. Luckily I was there to catch him.
