Cegły. No cegły, proszę państwa. Można je wziąć za nogi i pizgnąć kogoś w łeb, bo upozować ich, nawet przy nieskończonych zasobach anielskiej cierpliwości, się nie uda. Nie żebym coś miała do lalek prezentujących możliwości ruchowe kija od szczotki. Co to, to nie. W końcu nawet nieruchawce umieją stać z wdziękiem. Na przykład lalki z serii jeansowej (popatrzcie tutaj – „link do dobrego przykładu”). Ale niskobudżetowym wypustom Mattela ostatnich miesięcy nawet tego poskąpiono.
Bricks. Today we’re talking about bricks, my dear ladies and gentlemen. You can take them in your hands and hit somebody on the head. You won’t pose them no matter how hard you try, because they are motionless, just like a brush for sweeping the floor. They lack the slightest grain of grace. They were released not so long ago by Mattel. Ahhh, Mattel! I shall never understand your policy. You are capable of creating beauty and causing disappointment at the same time.
Ale od początku. Niech ta blognotka ma ręce i nogi. Cóż z tego, że wszystkie lewe.
In order to understand what we’re talking about we need to take a short leap into the past.
No więc byłam ja w pewnym hipermarkecie, w celu zakupienia chleba, sera, mlika, kartofli, mandarynek, pianki do golenia i kilku innych rzeczy, niezbędnych do przeżycia w miejskiej dżungli. Sklep wielki, półek mnóstwo, no labirynt. Po wejściu, kierując się zapachem, lazłam po najkrótszej trasie do stoisk z pieczywem i zupełnie nie wiem jak to się stało, że zabrnęłam na dział zabawkowy. Może zadziałała podświadomość a może teraz lale psiukają chlebnym zapachem? Kto by tam hipermarkiety pojął?
One day I went to a nearby megamall to do the shopping. I carried a list of products: bread, butter, milk, tangerines, and some other boring things you need to buy if you want to stay alive in the city jungle.
All supermarkets are the same – lots of people and shelves, lots of everything to choose from and, of course an alley of toys.
Being a dolly addict means that I have to visit this part of the shop every time when I’m shopping so I headed there straight away.
No ale. Zalazłam. Rozejrzałam się po półkach. Wbudowany w narząd wzroku radar namierzył łup w czasie krótszym niż trzy minuty. Nie wiem, czy ta umiejętność to dar, czy przekleństwo, bo jak już coś wpadnie w oko, to nie chce wyłazić.
I spotted her the moment I started scanning the shelves. Doll collectors must have some kind of a radar installed in their eyes, and I do too, cause I always find something that attracts me almost instantly. It was no different this time – I looked at her, she looked at me, I uttered: „You are beautiful!”, she suggested that I should take her home with me and that’s how the story began.

Moje poczucie konsekwencji, karmione deklaracją „nie kupuję barbiowatych” kwiliło z żalu jak dziecię, gdyżem ją kładła do koszyka …
My sense of consquence cried quietly in some gloomy, dark corner of the shop when I was placing her in my cart. I broke the rule of not buying Mattel dolls yet again. When it comes to keeping promises I’m lower than a cockroach …
Na mattelki paczam zazwyczaj krzywym okiem, ale była sobota, słonko świeciło, ptaszki śpiewały, to i oko mi się wyprostowało. A lepiej byłoby, gdyby nadal patrzyło zezulcem. Bo przygarnęłam bubel.
I should have left her where I found her, but no, I had to act like a big, stubborn ox! I guess I’ll never learn that impulsive decisions are the worst.
Lalka jest śliczna z twarzy i patrzy tak rozbrajająco, że byłabym skłonna ją uniewinnić nawet, gdyby okazało się, że lata po nocy z boomboxem na ramieniu i wyśpiewuje na cały głos hity disco-polo. To byłoby jeszcze do zniesienia. Nie do zaakceptowania natomiast jest to, że tak ładna buźka została nasadzona na ciało pozbawione choćby krzty naturalności. To, co kryje się pod jej sukienką, to poza „na baczność” w połączeniu z pozą „rączki na kołdrze”. Oj śtiwna óna, śtiwna, asz mi się nusz w kieszeniuszce roztworzył. Popatrzcie zresztą sami i urońcie kryształową łzę:
The doll is a cutie. The combination of porcelain-like skin and natural make-up makes her an eye-candy. It would be better, though, if she was sold in the form of a separate head, because her body is a totally different story. It’s stiff and lacks basic articulation. It reminds me of cheap Barbie clones. It’s something to be ashamed of. Just look at it. Isn’t it awful? She can’t do much. In fact, she can’t even sit down gracefully. What a trashy body! I have no words for that.

No ale stało się. Bubel zasilił szeregi moich nieruchawców, których jest teraz trójca. Dwa nieruchawce zastygłe na wieczność z ręką przy biodrze i „Neko”, która po mojemu śmiało mogłaby występować w reklamach trumien. To się towarzystwo paralityczne zebrało …
Marzy mi się, że Mattel wypuści kiedyś serię bezgłowych, gołych ciał w różnych kolorach. Żeby można było pozamieniać kadłubki wszystkim sztywniakom i sztywniaczkom, które ślicznymi oczkami błagają o zmiłowanie. Takie pobożne życzenie pewnie się nie ziści, ale może czeka nas cud? Kto wie, kto wie ? 🙂
Having written the above I need to confess that despite all of her flaws I still find her a charming doll. I think that she’ll be stunning replanted on anarticulated body. At the time being she stays in the company of the other spastic dolls and waits for a transplant.
Isn’t it sad that in order to have a pretty doll I’ll have to rob another one of her body? Mattel should introduce a line of headless bodies into their merchandise. It would make collectors’ lives a lot easier.
Pozostałe nieruchawce w liczbie dwa/The remaining dolls with limited movability on my shelves:


Szczerze mówiąc, dzisiaj miała być notka poświęcona dalszym odpowiedziom w Liebster award, ale zacukałam się na amen – kompletnie mi nie idzie pisanie odpowiedzi. Za dużo było ostatnio liebsterów na blogach i chyba doznałam przesytu. Czekam więc na odblokowanie umysłu i zmianę nastroju 🙂 W międzyczasie zamęczam aparat fotograficzny sesjami lalkowymi, takimi jak ta poniżej 😛
Sorry if today’s note lacks sense. I was supposed to answer the rest of your questions in Liebster award game, but recently my brain doesn’t work properly. It got blocked and doesn’t feel like continuing the game. Maybe that’s because it was so popular recently. I got fed up with it and I’ll have to wait it out. In the meantime I take a lot of photos of my dolls, trying to master the camera.




















































































































